NUSA PENIDA

NUSA PENIDA – DZIEWICZA SIOSTRA BALI

Chcielibyście zobaczyć jak wyglądałoby Bali, gdyby nie masowa turystyka?

Jeżeli odpowiedź na to pytanie jest twierdząca to bierzcie plecak i zaglądajcie na Nusa Penida –  wyspę położoną rzut beretem od Bali, którą niewątpliwie warto zobaczyć! Nusa Penida to jeszcze dziki kawałek ziemi. Egzotyczny, nie skalany praktycznie cywilizacją. Piękna, dziewicza przyroda, rajskie plaże, bujna dżungla, turkusowa woda i serdeczni ludzie – przeniosą Was do raju.

JAK DOSTAĆ SIĘ NA NUSA PENIDA?

Macie dwie opcje: publiczny prom lub prywatny speed boat. Opcja pierwsza jest kilkukrotnie tańsza od drugiej, ale jeżeli zdecydujecie się ją wybrać bierzcie pod uwagę to, że dopłynięcie na Nusa Penida może zająć Wam pół dnia, jak nie dłużej. Mój prom z miejscowości Padangbai miał wyruszyć o 11:00 – wypłynął ok. 16:30. Jak to bywa w Azji – czas jest wartością względną, nigdzie nikomu się nie spieszy;-) Dla tych, którzy mają ograniczony czas podróży – tę opcje odradzam. Cena biletu za prom to 32 tys. rupii.

Z portu Padangbai (Bali) speed boaty – czyli szybkie łódki wypływają w kierunku Nusa Penida 2 x dziennie (o 10:00 i 15:00). Poranny bilet w 2018 r. kosztował 150 tys., a popołudniowy 200 tys. rupii. Wybierając ten rodzaj transportu w ciągu 40 minut przedostaniecie się  z jednego brzegu na drugi. Ja tą opcję wybrałam w drodze powrotnej na Bali, nie chcąc marnować czasu na oczekiwanie na prom – na pewno jest ona dużo wygodniejsza i szybsza. Już po fakcie dowiedziałam się, iż portem na wyspie Bali, z którego najwygodniej i najszybciej dostać się na Nusa Penida jest Sanur.

CO ZWIEDZAĆ, GDZIE POJECHAĆ NA NUSA PENIDA?

Zanim rozpoczniecie zwiedzać wyspę, zastanówcie się dwa razy czy będziecie przemieszczać się samochodem czy skuterem. Jeżeli wybierzecie skuter – uważajcie na siebie. Drogi na Nusa Penida są naprawdę fatalne, wielu turystów ulega wypadkom. Wypożyczenie skutera to koszt 70 tys. rupii za 1 dzień, zazwyczaj można go wynająć u gospodarza, u którego będziecie mieszkać. W swoich podróżniczych planach uwzględnijcie też to, że pokonanie skuterem 15 kilometrowego odcinka drogi potrafi zająć dwie godziny.

Totalnym „must see” na Nusa Penida i moim zdecydowanym numerem jedne jest osławiona plaża Kelingking Beach, z robiącym oszałamiające wrażenie klifowym wybrzeżem i super widokami, które reklamują wyspę. Zejście na plaże jest bardzo strome i dość niebezpieczne. Odradzam wybranie się tu w japonkach, zabierzcie ze sobą adidasy i wodę! Zejście na plażę zajmuje ok. 30-40 minut (w zależności od Waszego tempa). Najlepiej pojechać tam rano, będzie mniej gorąco i łatwiej będzie Wam zejść na dół. Każda wylana kropla potu jest jednak tego warta. Jak już postawicie bosą stopę na piasku będziecie w raju totalnym. Jest tu pięknie i spokojnie. Matka natura obdarzyła to miejsce wszystkim co najlepsze: potężne klify, turkusowy kolor oceanu, mięciutki piasek oraz cudne ptaki, jak z filmu „Avatar”. Nie pożałujecie!

W drodze powrotnej, jeżeli będziecie wchodzić na górę w pełnym słońcu – możecie zawiązać na głowie zmoczoną wodą chustkę – będzie Wam lżej się przemieszczać i słońce nie będzie tak doskwierać (sposób podpatrzony u lokalsów).  Na spragnionych ”zdobywców” czeka na górze w lokalnym barze pyszna i zimna woda z kokosa!

Kolejnym punktem na mapie Nusa Penida, który przyciąga turystów jest tzw. Broken Beach (Pasih Uug Beach) malownicza miejscówka z tunelem w formie łuku pośród klifów, przez który woda oceaniczna wpływa do małej zatoki. Miejsce jest bardzo ładne, jednak jeżeli wcześniej widzieliście już Kelingking Beach – prawdopodobnie nie zrobi ono na Was aż takiego wrażenia. Tak było w moim przypadku. Jeżeli macie ochotę zrelaksować się na plaży to polecam również piękną Atuh Beach. Z kolei na Dream Beach można odpocząć i napić się drinka. Angel’s Billabong to kolejny ze sławnych punktów na wyspie – na który ja nie dotarłam, wymęczona ciężką drogą pokonywaną na skuterze, wybrałam relax na plaży i cieszenie się pięknymi widokami.

Na zwiedzenie Nusa Penida starczą Wam 3  – 4 dni. Moim zdaniem to wystarczający czas, aby zobaczyć wyspę i topowe miejscówki. Ceny na Nusa Penida są wyższe niż na Bali. Dzieje się tak dlatego, że większa część towarów jest sprowadzana na wyspę. Również zakwaterowanie jest droższe. Ja mieszkałam w fajnym guest hausie o nazwie „Kira Homestay” i byłam bardzo zadowolona. Czysty pokój z opcją śniadania, przygotowywanego przez gospodarza, który jest bardzo miłym i uczynnym człowiekiem. Wszystkich zatrzymujących się w tym miejscu gości właściciel odwozi w drodze powrotnej skuterem na prom.

Co do życia nocnego na Nusa Penida to ono praktycznie nie istnieje. Wielu podróżnych po zwiedzeniu opisanych powyżej miejsc, rusza dalej na cudowne: Nusa Lembogan i Nusa Ceningan!

zupatraveler

2 thoughts on “NUSA PENIDA

    1. Ja nie wracam w miejsca, które już odwiedziłam 😉 Za wiele pięknych miejsc jeszcze do zobaczenia!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *