SYCYLIA

SYCYLIA

to największa wyspa basenu Morza Śródziemnego, na którą wracałam parokrotnie i z niekłamaną przyjemnością zrobię to jeszcze kolejne razy. Dlaczego?

Najzwyczajniej w świecie. Uwielbiam tam być! Kocham włóczyć się po sycylijskich, wąskich uliczkach i objadać pysznościami, nie mając później za grosz wyrzutów sumienia! Śródziemnomorski klimat. Ludzie, którzy wcielają w życie zapomniane już „carpe diem”. Wino, które smakuje jak nigdzie indziej, śmierdzące sery, których zapach przeszywa nozdrza i rozbudza wszystkie kubki smakowe! Pizze. Makarony. Najlepsze pesto świata! Zielone oliwki, które mogłabym jeść kilogramami. Do tego dodajcie włoski temperament, mężczyzn z poziomem testosteronu przekraczającym dopuszczalne normy oraz mocno gestykulujące kobiety z krągłymi biodrami i pięknymi oczami! Ja to kocham!

JAK DOSTAĆ SIĘ NA SYCYLIĘ?

Najtaniej i najszybciej z Polski na Sycylię dostaniecie się liniami lotniczymi Ryanair. Ja wielokrotnie leciałam tymi liniami z Krakowa do włoskiego miasteczka Trapani, skąd rozpoczynałam zwiedzanie wyspy. Obecnie Ryanair oferuje loty np. z Krakowa do Palermo (1 przesiadka) czy Katanii. Jak już będziecie na miejscu, pamiętajcie, że z wielu włoskich lotnisk do centrum miast kursują autokary firmy Terravision (www.terravision.eu). Bilety autokarowe są w bardzo dobrych cenach, a kupując je wcześniej przez internet możecie zaoszczędzić kilka euro i w ten sposób dostać się szybko i sprawnie do celu. Połączenia autokarowe sprawdźcie jednak w okresie zimowym, albowiem mogą być sezonowo zawieszone.

BON JORNO PALERMO!

Zwiedzanie Sycylii rozpoczęłam od Palermo – kulturalnej i turystycznej stolicy Sycylii. Palermo jest urocze i klimatyczne. Znajdziecie tu mnogość małych, przytulnych knajpek czy ulicznych targów. Główną ulicą Palermo jest Via Vittorio Emanuele. Po obu stronach ulicy wyrastają bogato zdobione, sędziwe kamienice. Są potężne i piękne w swej wielkości. W ich mury artysta wtopił małe fontanny i posągi. Czas odcisnął tu swoje piętno, dodając wiekowym budynkom niewątpliwego uroku. Równie bogato zdobione jak kamienice, są tutejsze latarnie. Mnie zachwycają, czyniąc tę ulicę jednym z moich ulubionych sycylijskich zakamarków!

Parę kroków dalej znajduje się Piazza Pretoria, zwana powszechnie za sprawką umieszczonych tu nagich figur – Placem Wstydu. Chodząc po sycylijskich uliczkach pamiętajcie jednak, że najwięcej miejscowych skarbów architektury i malarstwa ukryło się w tutejszych barokowych i gotyckich kościołach.

Palermo otaczają góry. Morze jest stąd rzut beretem. To wszystko sprawia, że położenie tego miasta jest naprawdę niezwykłe. Będąc na miejscu zdecydowanie polecam zatrzymanie się w jednej ze starych, włoskich kamienic, najlepiej na najwyższym z możliwych piętrze. Bardzo często lokalne hostele mają w takich kamienicach swoje siedziby, więc można to zrobić w wersji budżetowej. Wypicie porannego, włoskiego espresso na malutkim balkonie sędziwej kamienicy, z widokiem na kolorowe dachówki ulicznych domów czy zabytkowych kościołów to fajny początek dnia!

Będąc w Palermo nie zapomnijcie o tutejszej katedrze, która w swych murach kryje grobowce i szczątki świętych. Pałac Królewski ze słynną Capella Palatina z XII wieku też jest wart zobaczenia. Zachęcam również do wybrania się na jedno z ulicznych targowisk, gdzie drewniane lady uginają się od kolorowych owoców i warzyw.

MONREALE I MONDELLO

Niecałe 8 km od Palermo leży Monreale – miejscowość, która dla miłośników architektury sakralnej jest prawdziwą perełką, a to za sprawą tutejszej katedry Santa Maria Nuova (Duomo di Monreale) – słynącej na cały świat z pięknych krużganków, będącej jednocześnie cennym zabytkiem i przykładem sztuki normandzko-arabskiej. Jeżeli chcecie zwiedzać katedrę, pamiętajcie o tym, żeby odpowiednio się ubrać (zakryte ramiona, kolana). Ci z Was, którzy nie mają odpowiedniego stroju za 2 euro będą mogli je pożyczyć. Do Monreale dostaniecie się z Palermo lokalnym autobusem linii 389, który kursuje od 7:30 do 21:00. Cena za jednorazowy bilet to 1,40 euro. Końcowy przystanek w Monreale nosi nazwę Fontana del Drago. Z tego też miejsca wyruszają autobusy powrotne do Palermo.

Jeśli macie dość zwiedzania to zajrzyjcie do Mondello! Jak się tam dostać? To proste. Wsiadacie w centrum Palermo (obok teatru Politeama Garibald) w miejski autobus nr 806 i po dwudziestu minutach jesteście na ładnej, piaszczystej plaży z delikatnym zejściem do morza. Można tu odpocząć, popływać w ciepłym morzu lub zjeść na plaży poranne śniadanie, popijając smaczną focaccię – dobrym włoskim winem.

TAORMINIA

Mój numer jeden na Sycylii to zdecydowanie Taormina, zwana nie przez przypadek przez miejscowych „włoskim rajem”. Taormina to urocze miasteczko, położone na stromym klifie w północnej części wschodniego wybrzeża wyspy. Czym zachwyca?

Przede wszystkim naturą. Kolorowe kwiaty, w których dosłownie tonie całe miasteczko, drzewa, krzewy, ogromne eukaliptusy, porastające strome zbocza gór. Do tego wszystkiego piękne morze, delikatny piasek, urocze uliczki i dziesiątki restauracyjek, pubów i kamieniczek. Stare miasto wyłączone jest z ruchu samochodowego, do którego z dolnych jego rejonów można dostać się wyłącznie kolejką linową. Średniowieczna Brama Messyńska wita u progu miasta wszystkich przybyszy. Corso Umberto I – główna ulica Taorminy, która zaczyna się przy Porta Messina, a kończy przy Porta Catania oferuje wiele atrakcji. Jest tu cała masa przytulnych restauracyjek, cukierni i pubów. Domy, schody czy malutkie podwórka zdobione są kolorową ceramiką oraz kutymi, żelaznymi balustradami i lampami. Sklepiki z biżuterią oferują tu korale i naszyjniki z czarnego tufu. Warto też przespacerować się na Piazza IX Aprile – przepiękny lokalny plac z kościołem San Giuseppe oraz schodami wejściowymi na taras widokowy, z którego zobaczycie panoramę wybrzeża.

Najsłynniejszym zabytkiem Taorminy i jednym z najbardziej znanych w całej Sycylii jest tzw. Teatr Grecki  – wykuty w skale w epoce hellenistycznej, a następnie przebudowany przez Rzymian i przystosowany do walk gladiatorów. Panorama z tego miejsca robi niesamowite wrażenie. Zajrzyjcie tu koniecznie.

W Taorminie są też urocze plaże, które jednak jak i cała Taormina w szczycie sezonu mogą przeżywać oblężenie. Jeżeli będziecie chcieli odpocząć od słońca i letniego żaru możecie wybrać się do Villa Comunale – publicznego ogrodu, z tarasu którego rozciąga się piękny widok na Etnę i zatokę Naxos.

Pamiętajcie też, że Taormina jest droższa niż inne miejscowości na Sycylii, ale niewątpliwie warta odwiedzenia. Ja byłam tu końcem września, więc ruch turystyczny nie był przytłaczający i uważam, że był to idealny moment na zwiedzanie tego przepięknego miejsca.

CEFALU

Jeżeli starczy Wam czasu wybierzcie się również do Cefalù – małego, włoskiego miasteczka, które wygląda jak przyklejone do olbrzymiej skały, oblanej wodami Morza Tyreńskiego. Cefalù oddalone jest od Palermo ok. 50 km.

Niewątpliwie miejscem wartym odwiedzenia jest tzw. Skała La Rocca. Po niespełna godzinnym trekkingu dostaniecie się na jej szczyt, z którego rozciąga się fantastyczny widok na Sycylię. Oprócz pięknej panoramy można podziwiać tu pozostałości po bizantyjskim zamku oraz ruiny megalityczne Świątyni Diany. U podnóża Skały La Rocca znajdziecie lokalną plaża, na której można odpocząć. W centrum Cefalù mieści się piękna katedra z XII wieku, będąca połączeniem stylu arabskiego, bizantyjskiego i normańskiego. Malutkie sklepiki z różnymi pamiątkami, w tym bogato zdobioną ceramiką i symbolem Sycylii – popularną Trinakrią, przedstawiającą głowę meduzy z trzema jednakowymi nogami, spotkacie tu na każdym kroku.

Jeżeli macie jeszcze trochę czasu na zwiedzanie tej magicznej wyspy nie zapomnijcie o Syrakuzach, Pozzallo czy Trapani! Warto i tam być !

To, co urzekło mnie na Sycylii, to w dużej mierze ludzie i ich podejście do życia. Uśmiechają się bez powodu. Jak krzyczą to z całych sił, gestykulując przy tym zawzięcie rękoma. Lubią leniuchować. Sjesta to dla nich świętość. Wino – niezbędny dodatek dnia codziennego. W tym wszystkim są jednak bardzo prawdziwi. Nie udają. Potrafią żyć chwilą i może dlatego wiedzą co w praktyce oznacza „smakowanie życia”.

Jeżeli i Wy macie ochotę się o tym przekonać, wybierzcie się na Sycylię! Mądry Goethe napisał kiedyś: „Kto nie widział Sycylii, ten nie rozumie Włoch. Tu bowiem jest klucz do wszystkiego” – ja przybijam mu piątkę. Arrivederci!

zupatraveler

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *